133. Jak nauczyć dziecko kolorów?

133. Jak nauczyć dziecko kolorów?

Cze 11

Sposobów na naukę kolorów jest wiele. Dziś podzielę się z Wami takim, który się u nas sprawdził. Od jakiegoś czasu Maluch rozpoznaje 5 kolorów i na razie skupiam się na tym, żeby się utrwaliły. Później będę wprowadzała kolejne.

SAM_0036

 

Jakie kolory Maluch rozpoznaje?

 

  1. Żółty jak słońce
  2. Niebieski jak niebo
  3. Zielony jak trawa
  4. Różowy jak kwiaty
  5. Pomarańczowy jak pomarańcza 

Obserwując zdolność zapamiętywania u mojego Malucha zauważyłam, że dużo łatwiej mu coś potem skojarzyć, kiedy ma to jakoś opisane (np. przy nauce liter P jak palec itd.). Stąd pomysł na opisywanie kolorów.

Maluch uwielbia naszą zabawę w kolory. Sam przynosi rekwizyty i domaga się ćwiczeń. Muszę przyznać, że jest przy tym sporo śmiechu, bo Maluch (cwaniaczek) często udaje, że nie wie, o jaki kolor pytam i ostentacyjnie się zastanawia. A kiedy już wskaże właściwy, to sam się śmieje z tych swoich żartów :)

Czego potrzebujemy do zabawy? Tego, co nam najbardziej odpowiada. Maluch najbardziej lubi gąbki do mycia naczyń, ale w zastępstwie mogą być również klocki. Rekwizyty układamy w szeregu. Zadaję pytanie – Gdzie jest kolor niebieski jak niebo? Maluch wskazuje. Pytam dalej – Gdzie jest kolor zielony jak trawa? Maluch wskazuje itd. Kiedy pokaże już wszystkie, zmieniam układ gąbek lub klocków i zaczynamy zabawę od początku. Zwykle bawimy się w ten sposób kilkanaście minut. Potem Maluch jest już znudzony i zaczyna rekwizytami rzucać ;) Ale takich rundek mamy zwykle kilka dziennie.

Na zdjęciach brakuje nam jednej gąbki, bo mój mały pomocnik nie chciał się z nią rozstać ani na chwilę. Akurat w tym momencie, kiedy ja robiłam zdjęcia, była mu koniecznie potrzebna. Nie muszę Wam tego tłumaczyć, bo na pewno doskonale to znacie :)

SAM_0040

SAM_0042

SAM_0044

SAM_0045

SAM_0046

Początkowo zdarzało się, że Maluch się mylił. Wiadomo, potrzeba czasu, żeby przyswoić wiedzę. Ale już po 2-3 dniach było bezbłędnie. Nadal jednak pracujemy nad tym, żeby te kolory się Maluchowi utrwaliły. Powoli zbieram rekwizyty do nauki kolejnych :)

mamiczka_logo

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

13 komentarzy

  1. Umi i.

    u nas królowały patyczaki i samochody. Bo tylko to fascynowało mojego syna:-p

  2. ila pop

    prosty a jaki super pomysł! ;)

  3. Ruby Soho

    fajny pomysł, przy użyciu najprostszych rekwizytów:) takie są najlepsze!

  4. MaMMa

    ooo fajny patent y gabkami!! musze sprobowac! Muminek tez rozpoznaje ale nie nazywa hmmm ….. no cóż.. poczekam jeszcze :

    • Mój też nie nazywa, tylko prawidłowo wskazuje :D Na mówienie jeszcze sobie poczekam.

      • MaMMa

        uważaj bo mój się w tym tygodniu rozgadał. jestem w szoku. powtarza słowa/ciągu 2-3 słow. oczywiście nie mega dokladnie bo zjada końcówkę albo początek słowa ale jest odjazd :D

        • Maluch też niedawno ruszył z powtarzaniem, ale na razie tylko poszczególne słowa. Nawet całkiem zrozumiale :D

  5. Mamade

    Ciekawy pomysł:)) U nas najlepiej sprawdza się nazywanie kolorów samochodów:) Dzięki temu znamy już kilka różnych barw:)

  6. PamperMama

    Świetny pomysł z gąbkami, do głowy by mi nie przyszło, że tak można je wykorzystac! Zapamiętamy i wykorzystamy już niedługo :D

  7. Yllla

    My mamy zakrętki od słoiczków z jedzonkiem dla dzieci :) do takich zabaw

  8. Zwyczajna mama

    mój też żarty sobie stroi i zabaw w kolory ;) ach te chłopaki ;)

  9. li_lia

    Pomysł z gąbkami- fenomenalny, prosty, ale jaki skuteczny. No i sama bym na niego nie wpadła :)

    li_lia

    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

  10. U nas system nauki był i jest bardzo podobny :-))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.