191. Kurczę blade w nowym wydaniu.

191. Kurczę blade w nowym wydaniu.

Paź 20

I znowu powrócę dzisiaj do czasów mojego dzieciństwa. Niedawno pokazywałam Wam książkę, którą lubiłam, kiedy byłam mała —-> KLIK. Okazuje się, że to co dobre, sprawdza się również po kilkudziesięciu latach.

Kurczę bladeWandy Chotomskiej to kolejna świetna książka Wydawnictwa Babaryba.

SAM_1804

Ilustracje do tej książki stworzył Edward Lutczyn. Tego pana chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Tworzone przez niego rysunki mają charakterystyczną kreskę i bardzo je lubię.

Dodatkowym atutem tego wydania jest to, że jest to książka dwujęzyczna. Cały wierszyk napisany jest również w języku angielskim, co niewątpliwie przyda się także przy trochę starszych dzieciach. Wiadomo, że dzieci lepiej przyswajają wiedzę, kiedy połączy się to z zabawą.

Cała historyjka jest rymowana i obecnie Maluch uczy się jej na pamięć. Jest dość krótka, więc myślę, że nie będzie z tym problemu. Perypetie małego kurczaka spodobały mu się tak samo, jak mnie.

Wierszyk jest zabawny, a Maluch w trakcie czytania ze śmiechem woła „kurczę blade”. Jego ulubiony fragment to „Wyskoczyło kurczę z jajka, kurczę blade, to nie bajka!„. Na razie korzystamy wyłącznie z polskiej wersji, ale z czasem zacznę czytać Maluchowi tę książkę również po angielsku.

Przyznam, że początkowo miałam mieszane uczucia, jak Maluch zareaguje na fragmenty ze szpadą i wkładaniem kurczaka do piekarnika. Wiele wierszyków z dawnych lat zawiera tego typu elementy. Okazało się jednak, że Maluch doskonale wczuł się w poczucie humoru autorki i książka naprawdę go bawi. Kurczak okazał się sprytniejszy niż dziadek i wierszyk dobrze się kończy.

Książka ma sztywne strony i zaokrąglone rogi. Ilustracje są proste i wyraźne, więc przyciągają uwagę Malucha. To nasz drugi egzemplarz tej książki. Pierwszy tak się spodobał dziecku znajomych, że zabrali go ze sobą ;) Maluch był wtedy jeszcze za mały na tę historię, za to teraz szalenie mu się podoba.

Kto z Was nie pamięta tej książki ze swojego dzieciństwa, to koniecznie powinien to nadrobić. Być może w czasie czytania poszczególne rymy odświeżą Wam pamięć ;)

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Babaryba. Możecie ją kupić w promocyjnej cenie tu —–> KLIK.

SAM_1806

SAM_1807

SAM_1809

SAM_1810

SAM_1812

SAM_1814

SAM_1811

SAM_1805

SAM_1817

podpis

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

16 komentarzy

  1. Oxichka G

    Przekonałaś mnie na 1000%. Rysunki Lutczyna osobiście lubię bardzo, a klasykę polskiego wiersza dla dzieci poznaję dopiero teraz z małym. Kurczaka bladego nie znam, aczkolwiek obiło mi się to o ucho :) Lubimy kartonowe książeczki baardzo, a szkoda, że wcześniej nie napisałaś tego postu :)

    • Lepiej późno, niż wcale :D
      Też bardzo lubimy kartonowe książki. Tyle tego wszystkiego jest, że często nie wiem, o czym napisać najpierw.

  2. li_lia

    Już gdzieś ją widziałam, chyba u Kredki i Klocka i pamiętam, ze strasznie przypadła mi do gustu. Klasyka jednak jest niezawodna.

    li_lia

    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    • Tak, Kredka też ją pokazywała u siebie kilka miesięcy temu. Książka pojawiła się już na różnych blogach, co bardzo mnie cieszy, bo warto, żeby jak najwięcej osób ją poznało ;)

  3. Agusiek

    Ja pierwsze słyszę o bladym kurczaku, nie znam go z dzieciństwa ;)

  4. Joanna Andryszczyk

    a ja nie znam tej ksiązki hmm ale podoba mi się

  5. PamperMama

    Nie kojarzę tej książki, ale kurcze blade… no chętnie bym się z nią zapoznala :)

  6. Mama Ka

    Jako mała dziewczynka uwielbiałam wiersze Chotomskiej :)

  7. Kiti

    Bardzo mi się podoba to, że jest dwujęzyczna:)

  8. Paulina Kwiatkowska

    Bardzo fajna książeczka na przyszłość:)

  9. lucy - and in between

    tytuł mnie rozbawił

  10. greeneyekitty22

    kurcze blade:DDD fajna

  11. Magda M

    MAmiczka….wychowałam się na tej oto Literaturze przez wielkie L ;) Niedawno przeprowadziliśmy się i odnalazłam Kurcze blade….czytałam Maksiowi…głównie podekscytowana byłam ja…ale mam nadzieję,że i jemu kiedyś przypadnie do gustu;) Pozdrawiam!

Trackbacks/Pingbacks

  1. 216. Gąska Zuzia i pierwsza gwiazdka – książka dwujęzyczna dla dzieci. | Mamiczka poleca - […] krótkie części. I tu ciekawostka, bo podobnie, jak w kilku innych książkach tego wydawnictwa (np. w tej), również tutaj…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.