264. Turlututu A kuku, to ja! Czy warto ją mieć?

264. Turlututu A kuku, to ja! Czy warto ją mieć?

Lut 16

Kiedy kupiłam tę książkę, Maluch miał około roku. Uwielbiamy Tulleta, więc brałam ją w ciemno. Początkowo jednak niezbyt zainteresowała Malucha. Przypuszczam, że był jeszcze na nią po prostu za mały. Książki tego autora są bowiem dość abstrakcyjne.

Turlututu A kuku, to ja!” Herve Tullet to śmieszna i wciągająca książka Wydawnictwa Babaryba.

SAM_3086

Z uwagi na początkowy brak zainteresowania tą książką, trafiła na kilka miesięcy do starszego kolegi Malucha, który również lubi książki tego autora.

Kiedy do nas wróciła, nastąpił przełom. Dzisiaj jest to jedna z ulubionych książek Malucha. Doskonale zna ją na pamięć, więc na poszczególnych stronach od razu wie, co ma robić. Przyciska guziki, trzęsie książka, puka do drzwi i zgaduje, w którym pudełku ukrył się Turlututu. Nie chce sobie psuć zabawy, więc udaje, że nie pamięta gdzie się schował, często wskazując inne pudełko, udając zdziwionego ;)

Turlututu to jednooki bohater, który m.in. zabiera czytelników w podróż kosmiczną, śpiewa piosenki (muszę przyznać, że śpiewanie w jego ojczystym języku wywołuje u nas masę śmiechu), czaruje (ta zabawa na pewno spodoba się dzieciom, które lubią zabawy w „zgadnij, co jest na obrazku”) i w chowanego. Nie chcę zdradzać Wam wszystkiego, bo jeśli jakimś cudem ktoś z Was jeszcze nie zna tej książki, to nie chcę Wam zepsuć pierwszego czytania ;) To fantastyczna książka, pobudzająca wyobraźnię nie tylko dzieci.

Książka ma twardą okładkę, ale strony już nie (brak zaokrąglonych rogów). To idealny pomysł na prezent! Jest pięknie wydana, bardzo kolorowa, ma masę pełnych abstrakcji ilustracji. Moim zdaniem to świetna książka dla dzieci od 2 roku życia, które będą potrafiły aktywnie uczestniczyć w tej zabawie z Turlututu.

Można ją kupić np. tu —>  KLIK.

SAM_3087

SAM_3088

SAM_3089

SAM_3090

SAM_3092

SAM_3093

SAM_3095

SAM_3096

SAM_3098

SAM_3099

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

11 komentarzy

  1. Kate

    Bardzo ciekawa książeczka chociaż nie słyszałam o niej :)

  2. Maniamamowania

    Dużo słyszałam o tej książce, ale jej nie mamy. Ten autor słynie z ciekawych rozwiązań :) U nas ostatnio hitem jest „Abecadlik” Zapraszam – recenzja u mnie na blogu http://maniamamowania.pl/ksiazki-do-nauki-literek-recenzja-abecadlika-ewy-kozyry-pawlak/

  3. Agusiek

    Musimy ją w końcu kupić! Coś czuję że teraz, odkąd czytanie jest na porządku dziennym, stanie się hitem ;))

  4. Czytałam już o książkach Tulleta i nie mogę się doczekać aż mój maluch do nich dorośnie. Wymyśliłam sobie też, że w tym roku wszyscy z każdej okazji będą dostawać książki niezależnie od wieku, dzięki czemu mam już idealne „Tullet’owe” prezenty dla dwóch dzieciaczków :)

  5. Gosia

    Książki pokazujesz cudowne. Majątek stracę

  6. Yllla

    Muszę Wiki taką abstrakcyjną książeczkę kupić, jestem ciekawa jakby ją przyjęła

  7. Paulina Kwiatkowska

    Głośno o niej w blgosferze, a ja mam coraz większą ochotę, żeby ją kupić.

  8. Kiti

    Słyszałam o niej i mam na nią ochotę od dłuższego czasu.

Trackbacks/Pingbacks

  1. 273. Otwórz bardzo ostrożnie. Uważaj na palce! | Czym zająć Malucha? - […] z Was, którzy lubią książki Herve Tulleta (pisałam o nich m.in. tu KLIK i tu KLIK) powinna się spodobać…
  2. 297. Herve Tullet – Kolory. | Czym zająć Malucha? - […] musiał dorosnąć i początkowo nie był nimi zainteresowany. Na blogu pokazywałam już m.in. TURLUTUTU, A GDZIE TYTUŁ i THE…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.