322. Kubuś idzie do przedszkola, czyli świetna książka dla przyszłych przedszkolaków.

Miesiąc temu pokazywałam Wam bardzo fajną książkę dla przedszkolaków ——–> CO KAŻDY PRZEDSZKOLAK ODCZUWAĆ MOŻE. Dzisiaj kolejna tego typu pozycja.

Kubuś idzie do przedszkola” Vilma Costetti i Monica Rinaldini to pięknie wydana książka Wydawnictwa Czarna Owieczka.

SAM_3276

Wpadła mi w oko już dawno. Upewniłam się jednak, że chcę ją mieć po wpisie na blogu Olgi z bloga O tym, że (kto nie zna tego bloga, to koniecznie musi to nadrobić, ja bardzo lubię tam zaglądać). Dość długo czekała na swoją kolej na mojej liście książek do kupienia, ale w końcu kilka miesięcy temu nadszedł jej czas ;)

Główny bohater, 3-letni Kubuś, miał spędzić swój pierwszy dzień w przedszkolu. Był ciekawy, jak tam będzie, ale z drugiej strony trochę się bał. Jego obawy były bardzo typowe i pewnie sporo przyszłych przedszkolaków się nad tym zastanawia. „Zacząłem się bać i byłem trochę wesoły, a trochę smutny. Byłem wesoły, bo bardzo mi się spodobały zabawki. A smutny, bo zrozumiałem, że zostanę tam bez mamy i taty…(…) A jak mama nie wróci? A jak mnie nie znajdzie?”. To przykład tego, co można w tej książce znaleźć. Pani przedszkolanka okazała się bardzo ciepłą i empatyczną osobą, dzięki czemu pomogła Kubusiowi oswoić się z nową i trudną dla niego sytuacją. Chciałabym, żeby kiedyś mój Maluch trafił w przedszkolu na taką panią.

Książka jest napisana prostym i zrozumiałym dla dzieci językiem. Tekstu nie jest zbyt dużo, więc bez żadnych problemów Maluch wysłuchuje go w całości. Mimo tego mamy tutaj cały wachlarz emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych.

Jest tutaj pewien fragment, który nie do końca mi odpowiada „Mama na pożegnanie powiedziała: Kubusiu, bądź grzecznym chłopcem i nie płacz…”. Po pierwsze nie lubię określenia, że dziecko jest grzeczne/niegrzeczne. Po drugie uważam, że każdy ma prawo do przeżywania swoich emocji, więc jeśli dziecko odczuwa smutek lub strach, może płakać i to jest moim zdaniem zupełnie naturalny odruch. To zdanie więc pomijam w czasie czytania ;) Ale już kilka stron dalej jest fragment, który popieram w całości: „Nawet teraz, jak płaczę, moja pani nie mówi: Chłopcy tak się nie zachowują! Tylko…pomaga mi zrozumieć, co czuję i czego chcę!”.

Na końcu wymienione są różne emocje, z którymi może mieć do czynienia mały przedszkolak. Świetna okazja do rozmów z dzieckiem na ten temat! Książka inspirowana jest ideą Porozumienia bez przemocy Marshalla B. Rosenberga.

Bardzo podobają mi się ilustracje.  W fajny sposób uzupełniają tekst (np. fragment o tym, czy mama wróci, czy znajdzie drogę do Kubusia zilustrowany jest w formie labiryntu). Przeznaczona jest dla dzieci od 3 roku życia, ale mój Maluch miał około 2,5 roku, jak zaczęłam mu ją czytać.

Książka jest średniego formatu. Ma twardą okładkę (strony nie). Z tej serii mamy jeszcze „Kubuś będzie miał braciszka” (do wyboru jest jeszcze „Kubuś ma siostrzyczkę”), ale pokażę Wam ją innym razem.

Kupiłam ją bezpośrednio na stronie wydawnictwa w świetnej cenie —–> SKLEP, ale niestety jej nakład jest już wyczerpany! Szukajcie jednak w księgarniach. Tę książkę po prostu warto mieć! Można ją jeszcze dostać np. na allegro ——–> KLIK.

P.S. Całkiem niedawno toczyła się pod jednym z wpisów na blogu dyskusja o tym, czy warto zapisać dziecko do przedszkola wcześniej, czy później. Jeśli ktoś z Was chce się do niej przyłączyć, to zapraszam ——–> DYSKUSJA W KOMENTARZACH.

SAM_3277

 SAM_3278

SAM_3279
SAM_3280
SAM_3281
SAM_3282
SAM_3283
SAM_3284
SAM_3285
mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

21 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>