322. Kubuś idzie do przedszkola, czyli świetna książka dla przyszłych przedszkolaków.

322. Kubuś idzie do przedszkola, czyli świetna książka dla przyszłych przedszkolaków.

Maj 16

Miesiąc temu pokazywałam Wam bardzo fajną książkę dla przedszkolaków ——–> CO KAŻDY PRZEDSZKOLAK ODCZUWAĆ MOŻE. Dzisiaj kolejna tego typu pozycja.

Kubuś idzie do przedszkola” Vilma Costetti i Monica Rinaldini to pięknie wydana książka Wydawnictwa Czarna Owieczka.

SAM_3276

Wpadła mi w oko już dawno. Upewniłam się jednak, że chcę ją mieć po wpisie na blogu Olgi z bloga O tym, że (kto nie zna tego bloga, to koniecznie musi to nadrobić, ja bardzo lubię tam zaglądać). Dość długo czekała na swoją kolej na mojej liście książek do kupienia, ale w końcu kilka miesięcy temu nadszedł jej czas ;)

Główny bohater, 3-letni Kubuś, miał spędzić swój pierwszy dzień w przedszkolu. Był ciekawy, jak tam będzie, ale z drugiej strony trochę się bał. Jego obawy były bardzo typowe i pewnie sporo przyszłych przedszkolaków się nad tym zastanawia. „Zacząłem się bać i byłem trochę wesoły, a trochę smutny. Byłem wesoły, bo bardzo mi się spodobały zabawki. A smutny, bo zrozumiałem, że zostanę tam bez mamy i taty…(…) A jak mama nie wróci? A jak mnie nie znajdzie?”. To przykład tego, co można w tej książce znaleźć. Pani przedszkolanka okazała się bardzo ciepłą i empatyczną osobą, dzięki czemu pomogła Kubusiowi oswoić się z nową i trudną dla niego sytuacją. Chciałabym, żeby kiedyś mój Maluch trafił w przedszkolu na taką panią.

Książka jest napisana prostym i zrozumiałym dla dzieci językiem. Tekstu nie jest zbyt dużo, więc bez żadnych problemów Maluch wysłuchuje go w całości. Mimo tego mamy tutaj cały wachlarz emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych.

Jest tutaj pewien fragment, który nie do końca mi odpowiada „Mama na pożegnanie powiedziała: Kubusiu, bądź grzecznym chłopcem i nie płacz…”. Po pierwsze nie lubię określenia, że dziecko jest grzeczne/niegrzeczne. Po drugie uważam, że każdy ma prawo do przeżywania swoich emocji, więc jeśli dziecko odczuwa smutek lub strach, może płakać i to jest moim zdaniem zupełnie naturalny odruch. To zdanie więc pomijam w czasie czytania ;) Ale już kilka stron dalej jest fragment, który popieram w całości: „Nawet teraz, jak płaczę, moja pani nie mówi: Chłopcy tak się nie zachowują! Tylko…pomaga mi zrozumieć, co czuję i czego chcę!”.

Na końcu wymienione są różne emocje, z którymi może mieć do czynienia mały przedszkolak. Świetna okazja do rozmów z dzieckiem na ten temat! Książka inspirowana jest ideą Porozumienia bez przemocy Marshalla B. Rosenberga.

Bardzo podobają mi się ilustracje.  W fajny sposób uzupełniają tekst (np. fragment o tym, czy mama wróci, czy znajdzie drogę do Kubusia zilustrowany jest w formie labiryntu). Przeznaczona jest dla dzieci od 3 roku życia, ale mój Maluch miał około 2,5 roku, jak zaczęłam mu ją czytać.

Książka jest średniego formatu. Ma twardą okładkę (strony nie). Z tej serii mamy jeszcze „Kubuś będzie miał braciszka” (do wyboru jest jeszcze „Kubuś ma siostrzyczkę”), ale pokażę Wam ją innym razem.

Kupiłam ją bezpośrednio na stronie wydawnictwa w świetnej cenie —–> SKLEP, ale niestety jej nakład jest już wyczerpany! Szukajcie jednak w księgarniach. Tę książkę po prostu warto mieć! Można ją jeszcze dostać np. na allegro ——–> KLIK.

P.S. Całkiem niedawno toczyła się pod jednym z wpisów na blogu dyskusja o tym, czy warto zapisać dziecko do przedszkola wcześniej, czy później. Jeśli ktoś z Was chce się do niej przyłączyć, to zapraszam ——–> DYSKUSJA W KOMENTARZACH.

SAM_3277

 SAM_3278

SAM_3279
SAM_3280
SAM_3281
SAM_3282
SAM_3283
SAM_3284
SAM_3285
mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

21 komentarzy

  1. Iza

    książka baaardzo nam pomogła :) miałam nadzieję,że będzie więcej książek o Kubusiu,a tymczasem jedyna oprócz tej o przedszkolu jest o Kubusiu i jego nowej siostrzyczce- o ile kojarzę :( a szkoda, bo mało jest książek tego typu dla dzieci.

  2. Paulina Kwiatkowska

    Bardzo fajna ta książka. Może ten jeden fragment faktycznie nietrafiony, ale jeśli reszta jest trafiona to szkoda byłoby przekreślić książkę.

    • Myślę, że ten jeden fragment to był taki duży skrót myślowy. Książka w bardzo dobry sposób pokazuje, jak warto rozmawiać z dzieckiem o jego emocjach :)

  3. Kiti

    Nie mam żadnej książki o przedszkolaku, więc z chęcią to zmienię.

  4. Agusiek

    Musimy ją mieć!

  5. Book Trapper

    Ale się cieszę, że do Was trafiłam :) Będę zaglądać. A ta książeczka, jest świetna. Może kupie będąc w Polsce latem. Mam dwóch chłopców, jeden ma 3 latka właśnie, ale Mateo już od 1,5 roku chodzi do norweskiego przedszkola. Młodszy, też Kubuś, ma 17 miesiecy i zacznie przygodę z przedszkolem po wakacjach.

  6. nianioborntobewild

    Cudowna książeczka planuję posłać Malucha do przedszkola i chyba będzie strzałem w 10 i dużą pomocą w oswojeniu nieznanego

  7. Ines

    Tej akurat nie mamy. Ale mój synek uczyl sie o przedszkolu z ksiazek „Zuzia idzie do przedszkola” i „Kajtuś moi przyjaciele z przedszkola” i bardzo mu sie podobaly, takze polecam!

  8. Elżbieta Śnieżkowska-Bielak

    Zapraszam do serii książeczek „Rozmowy z Aniołem Stróżem” mojego autorstwa. Tez mówia o uczuciach dziecka. W kazdej z sześciu książeczek jest cztery opowiadania. Pierwsza książeczka nosi tytuł „Rozmowy z Aniołem Stróżem o tym, czy łatwo jest być przedszkolakiem”. Książki wydała „Edycja św.Pawła” z Częstochowy.

  9. Coś dla nas! :) Zosia od września idzie na pół dnia do żłobka i podejrzewam, że czeka nas ciężka przeprawa. Mam nadzieję, że się mylę. Dodatkowo dojdzie bariera językowa, bo Zosia po francusku na razie nie mówi ani słowa. :/

  10. Moni

    To zdanie, o którym piszesz: „Mama na pożegnanie powiedziała: Kubusiu, bądź grzecznym chłopcem i nie płacz…” także budzi moje duże wątpliwości, zwłaszcza, że książka inspirowana jest PbP.

    W PbP nie ma przyklejania komuś etykiet i nie neguje się emocji. Skąd więc to zdanie?

    • Ciekawe, jak to brzmi w oryginale.
      A możesz mi polecić jakieś fajne i warte przeczytania książki dla rodziców o PbP?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.