338. Regulamin na lato – nietypowa książka dla dzieci.

338. Regulamin na lato – nietypowa książka dla dzieci.

Cze 11

Kiedy jakiś czas temu opublikowałam wpis o nowościach książkowych dla dzieci ——> CO WPADŁO MAMICZCE W OKO, sporo osób zaciekawiła książka, o której jest dzisiejszy post. Część z pokazanych wówczas propozycji już kupiłam i stopniowo będę Wam je pokazywać (tzn. te, które są na tyle ciekawe, że warto się nimi zainteresować bliżej).

Regulamin na lato” Shaun Tan to książka nieznanego mi dotąd Wydawnictwa Kultura Gniewu.

SAM_5122-regulamin na lato

Kiedy przygotowywałam tamten wpis, to była jedna z tych książek, które najbardziej zwróciły moją uwagę. Intrygujący tytuł, ciekawy opis, chciałam jak najszybciej zobaczyć, co jest w środku.

Nigdy nie łam zasad. Szczególnie jeśli ich nie rozumiesz” – to zdanie bardzo zapadło mi w pamięć. Znajduje się na tyle okładki. Przyznam, że nieco inaczej wyobrażałam sobie tę książkę. To, co zobaczyłam bardzo mnie zaskoczyło. Takiej książki, o takim przekazie, jeszcze nie widziałam. Tata Malucha stwierdził, że to najpiękniejsze, najciekawsze i najbardziej oryginalne ilustracje z naszych wszystkich książek.

Tytułowy regulamin jest zbiorem pozornie prostych i oczywistych zasad, płynących ze wspólnych przeżyć małego chłopca i jego starszego brata. Przykładowe cytaty: „Nigdy nie zostawiaj jednej czerwonej skarpetki na sznurze do suszenia prania.”, „Nigdy nie upuszczaj słoika.”, „Nigdy nie depcz ślimaków.”, „Nigdy nie dawaj kluczy nieznajomemu.”, „Nigdy nie przegrywaj walki.”

Od razu zaznaczę, że ta książka nie każdemu się spodoba. Ja akurat lubię takie klimaty, chociaż nie jestem do końca przekonana, czy jest to odpowiednia książka dla tak małych dzieci, jak mój Maluch.

Jest tu niewiele treści. Krótkie, pojedyncze zdania. Ich dopełnieniem są ilustracje, które są wyjątkowe. I tak naprawdę to właśnie te ilustracje pozwalają nam tworzyć historie, rozmawiać, opowiadać. Krótki tekst ma być dla nas tylko pewnego rodzaju bodźcem. Wyobraźnia dzieci ma dużo mniejsze granice, niż nasza. Przynajmniej u nas tak jest, że Maluch potrafi wymyślać takie rzeczy, o których ja bym nawet nie pomyślała. Ta książka pozwala nam pobudzić naszą wyobraźnię i zrozumieć dziecięce postrzeganie świata. To taka książka nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych.

Zwróćcie uwagę na te ilustracje. Są na nich różne emocje, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Momentami mogą budzić niepokój, ale w świecie dziecięcej wyobraźni nie wszystko wydaje się do końca logiczne. Tu jednak wyczulam na to, że niektóre z obrazków mogą być nieodpowiednie dla rówieśników mojego Malucha  (jest przeznaczona dla dzieci 4+). Są trochę mroczne i dzieci bardziej wrażliwe mogą się po prostu bać. Niektórych zasad mogą nie zrozumieć, sama mam problem z interpretacją ;) Wszystko zależy tu jednak od indywidualnego rozwoju dziecka.

Książka jest jednak tak ciekawa, że po prostu nie mogłam Wam jej nie pokazać :) Jest dużego, kwadratowego formatu. Ma twardą okładkę, strony nie.

Można ją kupić np. tu —->  KLIK.

SAM_5123-regulamin na lato ilustracje

SAM_5124

SAM_5126
SAM_5127
SAM_5128
SAM_5129
SAM_5130
SAM_5131
SAM_5134
SAM_5135
SAM_5136
SAM_5137
SAM_5140
SAM_5143
mamiczka_logo

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

19 komentarzy

  1. konradka

    Witam, rzeczywiście fascynujące ilustracje! zaciekawiają, zastanawiają w kontekscie tekstów, ale też niepokoją… ten betonowy świat w tle, cienie, dziwne stwory-roboty, silnie zarysowane emocje na twarzach postaci – to wszystko niesamowicie działa na wyobraźnie. Dlatego uważam, że pozycja bardzo interesujące, ale nie dla malucha. A na pewno nie mojego trzylatka, który czasami bardzo emocjonalnie reaguje na czytane wieczorem książeczki.
    p.s. bardzo lubię lubię tu zaglądać, bo można zajrzeć do książek:-)
    pozdrawiam serdecznie

    • No właśnie ja mam te same obiekcje :) Książkę na razie odłożyłam, poczekam, aż Maluch podrośnie. Ale cieszę się, że ją kupiłam, bo jest naprawdę piękna.

  2. Paulina Kwiatkowska

    Niektóre ilustracje faktycznie przerażające. Nie jestem przekonana, czy chciałabym widzieć taką książeczkę u swojego dziecka.

  3. Kiti

    Ja mam w stosunku do niej mieszane uczucia. Z jednej strony mi się podoba, a z drugiej przeraża.

  4. Ruby Soho

    niektóre ilustracje są naprawdę piękne.. inne – no cóż czysty surrealizm, z jego mroczną stroną. Okładka podoba mi się baardzo, i gdyby wszystkie ilustracje były w takim klimacie to chętnie bym kupiła. Całość jednak chyba jednak za mocna dla nas :)

  5. Joanna Andryszczyk

    ilustracje bardzo oryginalne przekaz też jedno zdanie w ksiązce wystarczy by zacząć rozmowę z dzieckiem o niebezpieczęnstwach

  6. Ines

    Nie mamy tej ksiązki, ale jakos mi sie nie podoba za bardzo….A Twoj opis i zdjecia ksiazki wcale mnie nie zachecaja by ja kupic :( nie podobaja mi sie te „dziwne” obrazki..

    • Dlatego zaznaczyłam we wpisie, że nie każdemu książka przypadnie do gustu :) Jest specyficzna po prostu. Mało jest takich książek na rynku, albo po prostu ja takich nie znam.
      Według mnie te ilustracje są fantastyczne, tylko niekoniecznie dla takich małych dzieci, jak mój Maluch.

      • Ines

        Mnie te ilustracje troche przerażaja…Czy ksiązka ma sprecyzowany jakis wiek dziecka?

        Mamy kilka ksiazek z potworami, ale te sa wyjatkowo paskudne..Ciekawa jestem czy by sie spodobaly mojemu 5-latkowi…

        • Ines

          A juz doczylam, że ksiazka jest 4+ :)

          Takze w sam raz dla mojego synka, ale jakos mnie nie przekonuje…

          • Z tymi granicami wieku to często jest różnie i nie zawsze są zgodne z rzeczywistością. Tu akurat wydaje mi się słuszna, chociaż takiej informacji nie znalazłam na stronie wydawnictwa (może po prostu przeoczyłam). Widziałam ją jednak w różnych księgarniach, m.in. tu http://www.ambelucja.pl/Regulamin-na-lato/7133/ (P.S. mają tam rewelacyjnie dobrane książki).

  7. Wiola

    Cudowna! Bardzo mi się podoba. Działa na wyobraźnie. Nawet tak zastaną, matkową wyobraźnię. Musimy ją mieć. :)

    • Oj tak, na wyobraźnię to ona bardzo działa :) Cieszę się, że się na nią zdecydowałam, bo jak Maluch trochę podrośnie, to myślę, że będzie chętnie po nią łapał. Zresztą teraz też mówi o niej, pamięta ją doskonale, chociaż tylko raz mu ją czytałam. Maluch bardzo lubi potwory itd. Na razie jednak ją odłożyłam i zamieniam na inne :)

  8. Aneta

    Witaj Mamiczko, tu Aneta.
    Ksiażka może i ciekawe przesłanie ma, ale obrazki mnie nie przekonują.
    Jak dla mnie to przypominają obrazy, które namalowały osoby psychicznie chore(nikogo nie obrażając) Bywałam w takim miejscu i tam na ścianie wisiały podobne „rzeczy”, klimat postacie. Jak dla mnie odpada…

    • Hej :) Interpretacja tych ilustracji może być różna. Do tej pory spotykałam się z samymi pozytywnymi opiniami na temat tej książki, ale czułam, że to jednak nie jest książka, która spodoba się każdemu. Ja akurat lubię takie dziwne rzeczy, nietypowe malowidła itd. Ale Maluch po jednym czytaniu będzie musiał dorosnąć do kolejnego przeglądania :)

Trackbacks/Pingbacks

  1. Jaśkowa biblioteczka – czerwiec | matka wariatka - […] Książki magiczne. Jako pierwsza „Regulamin na lato”. Pierwszy raz zobaczyłam ją u Czym zająć malucha? Książka piękna. Ilustracje doskonałe.…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.